O ile ja wiem, "poskładanie" nie podlega prawu autorskiemu.
Rozumiem, że masz wątpliwości, czy niektóre utwory są faktycznie wystarczająco oryginalne aby prawo je chroniło. Proponuję, abyś spróbował odejść od tych przypadków, które są na styku twórczości i "przetwórczości" i spróbował zaproponować system, który nie wstrzyma projektowania pism dostępnych dla wielu "zjadaczy chleba" na myfonts.com, dostępu do całkiem przyzwoitych fotografii na stockach, nowej muzyki. Myślę, że dojdziesz do wniosku, że licencjonowanie jest jedyną sensowną drogą. A że reguły muszą być jasne (nie można każdego przypadku rozpatrywać osobno i uznaniowo) to nawet coś co może się wydawać nic nie wartym utworem musi pod te reguły podpadać.
Rynek sobie poradzi z "kurą" za zł - świadomy klient umówi się co do własności, a jeśli jest za 100 zł raczej na własność jej nie dostanie (jeśli twórca traktuję tę "stówę" jako zapłatę za część pracy). Nieuczciwych twórców (tych co kasują za oryginalność dzieła a potem sprzedają wszystkim w mieście bo klient się nie upomniał i prawa) też rynek zweryfikuje. Nie mówmy w takich przypadkach o złej ochronie autorskiej, lecz o nieetycznym podejściu twórcy - "może, ale nie powinien" - ale takie przypadki nie mogą "kłaść" dobrego systemu. Zaproponujesz lepszy?
Giecze pisze:
Granica jest niejasna kwestia interpretacji. Stosując doktrynalną interpretację (tak często tu się pojawiającą) da się i to podciągnąć.
Prawo skomplikowane, uznaniowe, dające możliwości do nadużyć jest złym prawem. Może prościej to skonstruować.
Na pewno nie gorszy. Proponuję zalegalizowanie netu jako bardzo wielkiej stacji radiowej (ciągle zwiększającej swój zasięg) płacącej twórcom za umieszczenie ich dzieł. Bardzo duża skala, bardzo mała stawka jednostkowa od słuchacza. Przecież tak to działa. Jeśli nie da się tego drastycznie ujarzmić (netu) bo przecież ma być wolny to może spróbować w ten sposób. Niech twórcy pomyślą i przekalkulują sobie który model bardziej zachęca do tworzenia. Ale skoro łatwiej jest sypać z rękawa "złodzieje", NIE bo NIE.
zch
Adobe Illustrator - fake
Dnia Thu, 20 Mar +, zch pisze:
Państwo zabiera mi zaledwie 9,5% zarobków.
I bardzo mi się ten układ podoba. Jesteś w "mylnym błędzie" :-)
Potrafisz to uzasadnić?
igoR szczurka pisze:
Pomyśl o wszystkich podatkach jakie płacisz. szerzej:-) Jeśli nawet nie jesteś średniakiem to na pewno nie znajdujesz się na takim skraju skali.
zch
Dnia Thu, 20 Mar +, zch pisze:
Chcesz zmienić te zapisy to powiedz na jakie i określ jakie to przyniesie skutki.
Ty chciałeś zmieniać ustawę jako kulawą. To gravide jej bronił. W szale dorabiania sztucznych argumentów do sytuacji już ci się strony sporu pozajączkowały?
Halo! Pobudka!
igoR szczurka pisze:
Tak masz rację. Nerwowa reakcja na zatwardziałe zrównywanie zaboru mienia i łamania PA. No to idziemy spać :-) bo zbliżamy się do niebezpiecznych obszarów: pornografia i morderstwa :-)
zch
Państwo zabiera mi zaledwie 9,5% zarobków.
I bardzo mi się ten układ podoba. Jesteś w "mylnym błędzie" :-)
Potrafisz to uzasadnić?
Pomyśl o wszystkich podatkach jakie płacisz. szerzej:-) Jeśli nawet nie jesteś średniakiem to na pewno nie znajdujesz się na takim skraju skali. Nie chcę się wypowiadać za gravide - ale o ile wiem, to nawet bez nadmiernego kombinowania możliwe jest zejście do zbliżonego poziomu podatku przy całkiem przyzwoitym dochodzie. To tylko Byłej Partii Rzadzącej wydaje się że biedni płacą niskie a bogaci wysokie stawki podatku. A bez odpowiednich dochodów nie ma czego i _z_ czego odliczać :>