Wycena animacji AE

pyt Q

Andyk pisze:
Więc zrób to, proszę, a nie bij za przeproszeniem piany. Jak już zrobisz, pochwal się efektem - postawię Ci beczułkę dobrego piwka.
Ari napisał, że za "odpowiednią gotówkę" a nie za beczułkę dobrego piwka
Heeh budżet takich przedsięwzięć to nie neseser z zielonymi i gość który z tego odpali każdemu zainteresowanemu po zubelku, tylko odpowiednio zorganizowany aparat produkcyjno-logistyczny. Kolega Ari zdaję się tego nie zauważać, dlatego proponuję mu aby sam się podjął organizacji takiej imprezy, może wtedy będzie miał pojęcie na temat tego o czym rozmawiamy. diWhizZ napisał:
Ja spróbuję Was pogodzić, bo i jeden i drugi ma rację.
Potencjał w Polsce jest i to spory. Sam działam trochę w społeczności Blendera (darmowy ale zajefajny program) i widzę, co można na tym prgoramie zdziałać. Odpadają więc koszta programu - Blendera można używać komercyjnie. Jest sporo projektów (na razie filmy krótkometrażowe), które jakością dorównują tym z dużych studiów (dobrze napisałem to słowo? ;) ). Potrzeba tylko grupa zapaleńców a tych w Polce nie brakuje. W galeriach blenderowych (jest kilka takich, kwestia wyguglania) przewija się sporo polskich nazwisk. Tak więc mamy darmowy program i zdolną siłę roboczą.
Brakuje natomiast osoby lub grupy, która tych ludzi zbierze do kupy, zarzuci pomysł i dopilnuje, żeby go zrealizowano. A potem odpowiednio zapłaci. Być może kolega Ari zbierze grupę i coś zrobi (czego mu życzę). Ale znając polskie realia tego bym się nie spodziewał.
Wniosek? Potrzeba kogoś z zewnątrz, kto wyłoży kasę i (najważniejsze) dopilnuje, zeby projekt doszedł do skutku.

odp A

Potencjał w Polsce jest i to spory. Sam działam trochę w społeczności Blendera (darmowy ale zajefajny program) i widzę, co można na tym prgoramie zdziałać. Odpadają więc koszta programu - Blendera można używać komercyjnie. Andyk pisze:
Znam i śledzę polska scenę 3d a projekt jakim jest blender uważam za bardzo ciekawą alternatywę dla softu komercyjnego. Wiem o czym piszesz. Jednak staram się dowieść oponentowi, że film pełnometrażowy to nie 5 minutowe demo i nie wystarczą tylko zdolności twórcze i wiedza techniczna a mnóstwo innych rzeczy.

odp A

Potencjał w Polsce jest i to spory. Sam działam trochę w społeczności Blendera (darmowy ale zajefajny program) i widzę, co można na tym prgoramie zdziałać. Odpadają więc koszta programu - Blendera można używać komercyjnie. Jednak staram się dowieść oponentowi, że film pełnometrażowy to nie 5 minutowe demo i nie wystarczą tylko zdolności twórcze i wiedza techniczna a mnóstwo innych rzeczy.

Andyk pisze:

"Te mnóstwo innych rzeczy" to po prostu odpowiednio urządzone procedury zarządzania projektem oraz odpowiednia, wykwalifikowana, gramotna i inteligentna grupa kilku ludzi, którzy to wszystko ogarną i będą na tyle trzeźwi, aby przyciągnąć do współpracy innych kompetentnych ludzi.
Widzę, że jesteś z tych osób, które zawsze i wszędzie będą widziały szklankę do połowy pustą, a nie pełną. Wiem, to w Polsce typowe. "Nie uda się", "nie wyjdzie", "nie ma szans", "nie w Polsce" itp. :D
Z Twoim podejściem Pixar nigdy by nie zrobił Toy story - zgdanij, oni też nie mieli kadry na duże przedsięwzięcie, bo to był pierwszy film pełnometrażowy, a wcześniej robili tylko małe rzeczy. Ale tam gdzie jest problem, tam jest i rozwiązanie.
A co do mnie - to oczywiście był zgryźliwy żart, żebym się podjął takiego projektu, to znaczy może i bym się podjął, tylko że jestem mały życzek i żaden Paramount do mnie nigdy nie przyjdzie. Dziękuję kolegom za życzenia, ale może oni:)

odp A

Znam i śledzę polska scenę 3d a projekt jakim jest blender uważam za bardzo ciekawą alternatywę dla softu komercyjnego. Wiem o czym piszesz. Jednak staram się dowieść oponentowi, że film pełnometrażowy to nie 5 minutowe demo i nie wystarczą tylko zdolności twórcze i wiedza techniczna a mnóstwo innych rzeczy. diWhizZ napisał:
Toteż dlatego napisałem, że obaj macie rację. Potencjał jest, ale trzeba umieć go wykorzystać, a z tym już jest problem :) Wydaje się to takie proste - znaleźć kogoś, kto będzie umiał ten potencjał wykorzystać i skupić w jeden cel. W praktyce marne są szanse, żeby to się w Polsce udało.

Dodaj odpowiedź

Tytuł:

Mail: (w celu weryfikacji posta)